W kwietniu tego roku kreskówka The Simpsons obchodził swoje dwudzieste urodziny - gazeta.pl nazwała go “Rysunkowym lustrem Ameryki”. Na początku był tylko przerywnikiem w rozrywkowym show. Po 3 sezonach opowieści ze Springfield zdobyła taką popularność, że powstał serial złożony z półgodzinnych odcinków.
Szybko zdobyła niemal kultowy status i najlepszy czas antenowy. Był odpowiedzią na misia Yogi, psa Huckleberry, czy produkowanego przez Warnera królika Bugsa. Nie całkiem normalna rodzinka Simpsonów urzekała prostotą i poczuciem humoru. Dodatkowo pod płaszczykiem rozrywki starała się mówić o rzeczach istotnych.
Warto tutaj przytoczyć jeden z dialogów z serialu:
Hommer- Pamiętasz synu jak mówiłem tobie, że jeżeli bardzo się będziesz starał to możesz być we wszystkim najlepszy?
Bart - Tak tato.
Hommer - Teraz kiedy jesteś duży mogę tobie powiedzieś, że to nieprawda, zawsze znajdą się setki lepszych od Ciebie.
Simpsonowie od samego początku chcieli być sobą i z nikim nie rywalizowali. Było wiele ładniejszych kreskówek, ale tutaj nie było to najistotniejsze. Wprowadzili nową estetykę. Dzięki nim później zaistniały takie produkcję jak “Beavis i Butt-head” i “South Park”.
20 maja stacja FOX pokazała ostatni epizod 18-go sezonu. Nowe odsłony jesienią i zobaczymy co najmniej jeszcze dwa sezony. W Polsce Simpsonów możemy oglądać w stacji Canal Plus i 16 lipca o 20.10 będzie 16 odcinek 18-go sezonu.
Światowa premiera The Simpsons Movie, czyli wersji kinowej już 25-go lipca w jednym z amerykańskich miast o nazwie Springfield. U nas tydzień później. 11-go sierpnia donosi serwis thesimpsons.pl odbędzie się drugi zlot fanów serialu. Na pewno każdy kto postanowi się wybrać będzie mógł wymienić uwagi na temat wersji kinowej, ale również znawców 18 sezonów “The Simpsons” pewnie nie braknie. Na forum wspomnianej strony możecie również już teraz porozmawiać do kogo z kreskówki jesteście najbardziej podobni.
Czy uda się Simpsonom podbić polską publiczność przekonamy się wkrótce, ale na pewno łatwo nie będzie. Film bardzo odbiega od przyjętych ostatnio standardów animacji. Żyjemy w erze “Shreka” i jemu podobnych. Na masową widownie na pewno nie ma co liczyć. Masowa publiczność zawsze wolała formę nad treścią a tutaj zdecydowanie wygrywa treść.
23 nagrody Emmy, miano najlepszego serialu wieku według magazynu „Time” i własna gwiazda w hollywoodzkiej Alei Sław, to tylko część rekomendacji. W kinie można spodziewać się kolejnych odniesień do współczesnej popkultury i aluzji do świata polityki. Zanim animacja będzie w kinach warto obejrzeć trailery a już na początku sierpnia czeka nas prawdziwa uczta. 100 minut z rodziną Simpsonów.